Kongres Firm Rodzinnych w Haston City Hotel we Wrocławiu 2-3.03.2020 r.

W dniach 2-3.03.2020 r. miałam przyjemność aktywnie wziąć udział w Kongresie Firm Rodzinnych, który miał miejsce w Haston City Hotel we Wrocławiu.

W trakcie tych dwóch wspólnie spędzonych dni poznałam wiele inspirujących historii firm rodzinnych, wspólnie rozmawialiśmy o sukcesji, zarządzaniu zespołem, o internacjonalizacji interesu rodzinnego i szansach na odniesienie sukcesu na rynku globalnym.

 

W ostatnim zaś panelu „Biznes w rodzinie, rodzina w biznesie. O partnerstwie w firmie rodzinnej” miałam okazję wraz ze Sławomir Sadowski wziąć udział osobiście.

Wraz z innymi prelegentami rozmawialiśmy o partnerstwie w biznesie, przenikaniu się sfery rodzinnej i zawodowej, jak również o roli kobiet we współczesnych firmach rodzinnych.

 

 

Tożsamość firmy rodzinnej to często kultywowane w biznesie wartości rodzinność, dbałość o relacje, empatia, które towarzyszyły rodzinie właścicielskiej od momentu powstania firmy, a które coraz częściej przechodzą proces sukcesji i znajdują się w drugim pokoleniu, stanowiąc ich największy atut i wyróżnik.

 

 

Pozwolę sobie przytoczyć fragment relacji Pani Katarzyny Saranek na temat tegorocznego Kongresu Firm Rodzinnych we Wrocławiu:

„Mówi się, że firmy rodzinne stanowią „sól ziemi” – wyrastają na gruncie pomysłów i pasji założycieli lub w odpowiedzi na zaobserwowane przez nich potrzeby rynku. To one stwarzają najwięcej miejsc pracy, dając zatrudnienie tam, gdzie nie oddziałują wielkie korporacje.(…)”

 

 

Nowe wyzwania stojące przed właścicielami firm rodzinnych sięgają zdecydowanie dalej niż sam biznes.

To odpowiedzialność za ciągłość i rozwój biznesu, za swoją rodzinę, a także za pracowników i ich rodziny. To troska o środowisko i ekologię.

Wymiana wiedzy i doświadczeń między przedsiębiorcami, którzy znaleźli właściwe mechanizmy funkcjonowania rodziny w biznesie i biznesu w rodzinie – to bezcenna wartość merytoryczna tego wydarzenia.

 

 

Uczestnictwo w Kongres Firm Rodzinnych, przekonało nas, że większość rodzinnych biznesów powstawało z pasji ich właścicieli.

Na ich drodze pojawiało się nie mało trudności, ale wizja i motywacja wewnętrzna sprawiały, że parli dalej do przodu.

Podobnie rzecz ma się z naszą rodzinną firmą MS Sadowscy, która ma swe korzenie w pasji mojego teścia do pracy z drewnem, o której opowiadał podczas Kongresu mój mąż Sławomir Sadowski:

 

 

„Mój tata, kiedy 40 lat temu dostał od swojego stryja z Gubina drewniany strug stolarski, postanowił urządzić z desek z odzysku swój pierwszy mini warsztat. Po pracy, ku uciesze sąsiadów realizował w nim swoje hobby. Z czasem pracy przybywało, a prawdziwy przełom nastąpił po 2004 r., kiedy wyjechaliśmy do Wielkiej Brytanii, gdzie założyłem własną działalność gospodarczą. Doświadczenie i zdobyte środki pozwoliły mi po powrocie do kraju w 2009 r. na profesjonalizację naszego warsztatu pracy. Nasza pasja wciąga do firmy kolejnych członków rodziny. Od 2017 r. do biznesu rodzinnego dołączyła moja żona Marta Sadowska z autorskim projektem aranżacji wnętrz pod marką MArt Immobilien Design. Kto wie, może kiedyś dołączą do nas nasze dzieci…”

Miło nam było usłyszeć, że dzięki naszym meblom, które uświetniły wystąpienia prelegentów na dwóch scenach, udało się stworzyć niepowtarzalną atmosferę.

 

 

Nasz dębowy stół przyozdobiły dekoracje z Huta Szkła Kryształowego JULIA i Zakłady Porcelany Stołowej Karolina.

Całość dopełniły aranżacje florystyczne Be my flower.

 

Nie zabrakło też słodkości od Bardzkie Pierniki Fabryka Magdalena Topolanek i Doti.