Sztuka w przestrzeni prywatnej i biznesowej

Rola sztuki we wnętrzu

Pogląd, jakoby prace artystów posiadać mogli tylko najzamożniejsi, a pozostali jedynie podziwiać na wernisażach, w muzeach i galeriach, pora odłożyć już do lamusa. Do niedawna sztuka wydawała się być elitarna, osiągalna tylko dla wybranych. Dostęp do niej miało jedynie wąskie grono odbiorców: ludzi świadomych, kolekcjonerów czy historyków sztuki. Obecnie to się zmieniło. Polskie społeczeństwo dojrzewa, sztuka zaczęła być ważna.

Obecnie w natłoku masowych produktów, rzeczy jednorazowych o niskiej jakości, poszukujemy przedmiotów, które reprezentują wartość – emocjonalną, intelektualną. Chcemy się czymś wyróżnić. Stawiamy na indywidualność i personalizację.

Naturalne poczucie potrzeby obcowania z kulturą i dążenia do estetycznych rozwiązań skłania nas do otaczania się przedmiotami, które będą nas intrygować i zachwycać, takich które będą unikalne i jedyne w swoim rodzaju.

Ekspozycja obiektu Roberta Jaworskiego oraz obrazów Agaty Czeremuszkin-Chrut w Galerii Xanadu

Coraz bardziej świadomie projektujemy przestrzeń naszych domów

Sztuka to istotny trend, który rozwija się we wnętrzach. Inspiruje, niesie ze sobą emocje. Do naszego wnętrza wnosi ładunek artystyczny, bardzo często osobisty. Odpowiednio dobrany obraz czy rzeźba pokreśli zmysł aranżacyjny pomieszczenia, jak magnes skupi całą aranżację wokół siebie. Dobrze, jeśli zbiory coś deklarują, snując opowieść o domu i jego mieszkańcach. Jednak dobór dzieł sztuki nie powinien być przypadkiem, ani fanaberią.

Na temat sztuki udało mi się porozmawiać z Agnieszka Gniotek, historykiem i krytykiem sztuki, która prowadzi w Warszawie swoją galerię sztuki Xanadu.

MS: Jak powinien wyglądać dom, w którym prezentowana jest sztuka?

AG: Każdy człowiek odbiera sztukę inaczej. Sztuka w naszych domach powinna cieszyć oko i być spójna z osobowością nabywcy. Sztuka to nie tylko potencjalne źródło inwestycji, ale przede wszystkim nośnik emocji i estetycznej przyjemności.

Sztuka w przestrzeni biurowej

Coraz częściej możemy obcować ze sztuką nie tylko we wnętrzach prywatnych, ale i publicznych czy wręcz komercyjnych. Wynika to z rosnącej świadomości związanej z tym, że sztuka wspaniale wspiera biznes – wizerunek danej marki, jej kulturę organizacyjną, daje poczucie wyjątkowości. Wnosi inwestycje na wyższy poziom. Za jej pomocą stworzyć możemy wyróżniające się projekty.

MS: Jakie jest Pani zdanie na temat sztuki w przestrzeni biurowej?

AG: Wykorzystywanie sztuki w przestrzeni biurowej nie jest w Polsce jeszcze tak bardzo popularne. W biznesie jest narzędziem do działań z zakresu HR, CSR, CCR, marketingu, a nawet może być wsparciem w obszarze sprzedaży, nie mówiąc już o budowaniu marki osobistej.

Jest to zależne od tego, co dana firma od sztuki oczekuje. W firmach są wyznaczone cele. Inny rodzaj sztuki wybiera się w sytuacji, kiedy firma decyduje się, że ma być to wsparcie wyłącznie HR-owe. Na przykład poprzez wykorzystanie sztuki w przestrzeni biurowej firma chce stymulować pracowników w zakresie ich kreatywności. I w tym zakresie najważniejszy będzie wpływ sztuki na pracowników i klientów firmy, a nie wartość i prestiż dzieł. Określając sprawę kolokwialnie: pracownik siedząc przy komputerze 8 godzin dziennie, kilka razy w ciągu dnia wstaje, udając się po kawę, na lunch i do toalety. Przemieszczając się, powinien mijać okno z atrakcyjnym widokiem, np. na szumiące jezioro czy górskie szczyty. Oczywiście rzadko tak jest, w związku z tym powinien mieć w swoim otoczeniu sztukę, która zastąpi krajobraz za oknem, a na nasz mózg ma taki sam wpływ. Bo jeżeli tego nie ma i kiedy pracownik wstając od biurka przemierza biało-szare korytarze nie mając mentalnie żadnej przerwy w pracy, to de facto nie zmieniło się nic w jego synapsach mózgowych. W związku z tym należy dostarczyć mu takich bodźców, które spowodują, że jego umysł będzie odczuwał to jako przerwę, zostanie przekierowany na inne doznania. I w tym wypadku rolę takich krajobrazów spełnia odpowiednio dobrana sztuka – taka, która ma stymulujące mózg wzory i kolory.

Ekspozycja prac Moniki Kopczewskiej w Galerii Xanadu

MS: A na czym polega wykorzystanie sztuki w pozostałych obszarach biznesu?

AG: Każda ta sytuacja zależy od tego, jakie są oczekiwania wobec sztuki. Na przykład, kiedy jest to kancelaria prawna będzie to sztuka, która pokaże wysoki prestiż, zamożność i zaufanie do marki. Marka, którą chcemy skojarzyć ze sztuką powinna być marką premium lub luksusową, albo też mieć inne cechy, które sztuka uwypukli, takie jak np. osadzenie w tradycji, historyczne pochodzenie, elegancja, piękno.

Celem firmy może być zrobienie wrażenia na kliencie lub realizacja kampanii marketingowej na zewnątrz. Buduje się wówczas korporacyjną kolekcję sztuki i nieistotne jest wówczas, czy kolory i rytm wpływają na pracownika, bo on i tak jest mało obecny w firmie. Chodzi o to, aby nazwiska były rozpoznawalne, a sztuka była drogą, prestiżową i spójną kolekcją. W ten sposób firma może komunikować swoje zacięcie kolekcjonerskie i swoje pasje w tym zakresie.

W każdym z tych przypadków sztuka nie tylko dekoruje, ale też „pracuje” dla firmy. Sztuka to w biznesie przestrzeń niewykorzystana, na której tle można łatwo się wyróżnić, o ile przyjmiemy mądrą strategię i konsekwentnie zaplanujemy działania.

MS: Co jest sztuką, a czego za sztukę uznać nie można? Jaka jest różnica pomiędzy wydrukiem, reprodukcją, a indywidualnie stworzonym obrazem, grafiką czy rzeźbą?

AG: Sztuka niesie zupełnie inną wartość we wnętrzu, aniżeli wydruk czy reprodukcja. Wydruk jest głuchy, jest ozdobą, niczym się nie różni od tynku strukturalnego czy tapety z rolki. Tutaj chodzi o obcowanie z autentycznym, autorskim zapisem ekspresji twórczej.

MS: Na co należy zwrócić uwagę, decydując się na zakup dzieła sztuki?

AG: Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na dorobek artysty, na to gdzie się wystawia, co jest motywem jego prac, jakie otrzymał nagrody, jaka jest wartość jego prac i czy jego dorobek jest stylistycznie spójny.

Obraz jest emanacją pewnego przekazu artysty. Widać różnice pomiędzy pracą namalowaną lub wyrzeźbioną, która została stworzona z jakiegoś powodu, która niesie ze sobą pewne przesłanie, a pracą, która ma funkcję jedynie dekoracyjną. Bardzo często sztuka kupowana jest na pamiątkę i niekoniecznie ma ona wartość artystyczną. Dla nas ta wartość emocjonalna może być ważniejsza od samego przekazu zawartego w dziele sztuki. Wiąże się to na przykład z naszą historią, z wyjazdem na wakacje, z naszymi korzeniami.

Ekspozycja obiektu Roberta Jaworskiego oraz obrazu Jakuba Czyża w Galerii Xanadu

MS: Kolekcja firmowa różni się od sztuki wprowadzonej w przestrzeń biurową z powodów HR-owych, właśnie tym, że jest kolekcją. W jaki sposób można stworzyć własną kolekcję sztuki?

AG: Kolekcja to zbiór dzieł, który jest gromadzony według zaplanowanej myśli przewodniej, konkretnego klucza. Może to być klucz metodologiczny, związany z tematyką, kluczem jest również emocjonalność kolekcjonera. Kluczem chronologicznym mogą być prace artystów tworzących w Polsce w latach 70-tych. Kluczem tematycznym – malarstwo polskich artystów zajmujących się tematyką samolotową, kluczem stylistycznym – abstrakcja 20-lecia międzywojennego, czy kluczem genderowym – twórczość kobiet lat 80-tych. To my jako kolekcjonerzy decydujemy według jakiego klucza stworzymy naszą kolekcję.

Jest to niezwykle pasjonująca rzecz. To sytuacja, w której to my jesteśmy stwórcą. To co buduje wartość kolekcji, to magia jej unikatowości – niedostępności, limitowana liczba. Możemy wybrać, jaką sztukę kolekcjonujemy, a tym samym jakie środki na to przeznaczymy. Dlatego kolekcjonowanie nie jest tylko przygodą dla firm zamożnych czy korporacji, a także dla przedsiębiorstw z obszaru MŚP. Świetnie o tym wiedzą prawnicy, gdyż większość członków palestry to kolekcjonerzy.

Ekspozycja prac Magdaleny Cybulskiej w Galerii Xanadu

MS: Jak zacząć swoją przygodę ze sztuką, jeżeli nie mamy w tym obszarze doświadczenia?

AG: Wrażliwość na sztukę tkwi w każdym z nas, a poważniejsze kompetencje w jej rozpoznawaniu można w sobie stopniowo wykształcić, mając z nią styczność na co dzień, rozmawiając o niej, czytając i oglądając wystawy i muzealne zbiory. Warto śledzić aukcje młodej sztuki, gdzie ceny dobrych prac zaczynają się od 2 000 – 3 000 zł. Mniejsze sumy konsekwentnie odkładane przez pewien okres pozwolą na zakup dzieł współczesnych artystów młodego i średniego pokolenia. Przygoda z inwestowaniem w obiekty artystyczne, nawet przy skromniejszym zasobie portfela, może zaowocować stworzeniem interesującej i wartościowej kolekcji starannie dobranych dzieł.

MS: Pani Agnieszko, bardzo dziękuję za rozmowę i podzielenie się ze mną niezwykle cennymi przemyśleniami na temat sztuki i jej roli, zarówno w przestrzeni prywatnej jaki i biznesowej, jak również za zaproszenie do Galerii Xanadu, która jest dla mnie bardzo inspirującym miejscem.

A Wy – Drodzy Czytelnicy, jakie macie przemyślenia na temat sztuki, jaką rolę odgrywa w Waszym życiu? Jak zapatrujecie się na kwestię umieszczania sztuki w przestrzeni firmowej i biznesowej? Czy pomysł ten jest Wam bliski?